Sztuka
Twórczość Jana Wałacha, obejmująca wiele lat działalności artystycznej, zawiera prace o różnej technice wykonania: drzeworyty, gwasze, akwarele, obrazy olejne, rysunki, polichromie oraz rzeźby. Wydaje się, że twórczość ta zbliża się do tradycji naturalizmu rozwijanego od połowy XIX wieku. Cechuje ją dążenie do skrupulatnego przedstawienia obserwowanej rzeczywistości, ale bez prób ukazywania ciemnych stron życia - przedstawieni ludzie są spokojni, zharmonizowani z przyrodą i pracą, którą wykonują. J. Wałach korzystał ze studiów natury i malował w sposób uporządkowany. Niejednokrotnie zostawiał na płaszczyźnie obrazów ruch malarskiej materii. Ten niewidoczny od razu i dyskretny ruch pędzla lub rysunkowej kreski budował w niektórych aspektach właściwości sztuki J. Wałacha - w większości w sposób statyczny.
Należy jednak wyodrębnić okresy twórczości, w których kompozycje ujęte są bardziej dynamicznie. W przypadku lat studiów poszukiwania formalne nie dziwią, bowiem są okresem, w którym nauczyciele akademiccy mogą w sposób bardzo silny oddziaływać na studentów. Pod koniec jednak sztuka J. Wałacha może w kilkunastu przykładach zaskoczyć, choć dojście do innego wyrazu artystycznego zwykle jest konsekwentną budową stylu, który w przypadku J. Wałacha w głównej mierze bazuje na właściwościach rysunkowych, przetwarzanych przez drzeworyt, ale mający swe dosadne ujście również w gwaszu.
Jan Wałach urodziła się 8 VIII 1884 roku w Istebnej. Po ukończeniu Szkoły Ludowej w Istebnej dostał się do Polskiego gimnazjum prywatnego "Macierzy Szkolnej" w Cieszynie. Lekcje rysunku pobierał u Bogdana Hoffa. Z inicjatywy Jerzego Warchałowskiego, krytyka i propagatora sztuki, który zaobserwował u J. Wałacha nieprzeciętne zdolności rysunkowe, przyszły artysta znalazł się w C.K. Szkole Zawodowej Przemysłu Drzewnego w Zakopanem w 1901 roku. Naukę rysunku i rzeźby pobieral tam u profesora Jana Nalborczyka.
W trakcie nauki w Zakopanem w dydaktyce szkoły obowiązywało wierne oddanie szczegółów w pracach plastycznych. Właściwie ta cecha będzie istotna w wielu pracach J. Wałacha. Michał Asaka - Japołł pisał, że precyzyjność linii w pracach J. Wałacha miała genezę w tym, że zaczynał od rzeźby w drzewie w Zakopanem. W szkole oprócz rzeźby J. Wałach dalej rozwijał swoje umiejętności rysunkowe.
Od roku 1903 J. Wałach przebywał na studiach w Krakowie, wiele prac udokumentowało ten okres. W Akademii Sztuk Pięknych pracował pod kierunkiem Józefa Mehoffera - w zakresie malarstwa monumentalnego, natomiast malarstwa krajobrazowego uczył się u Jana Stanisławskiego, a później również u Ferdynanda Ruszczyca, zaś dyrektorem Akademii i organizatorem wspólnych plenerów był Julian Fałat. W wielu aspektach, zwłaszcza malarstwa krajobrazowego, widać wówczas w twórczości J. Wałacha wpływ nauczycieli. Jest to okres bardzo malarski w twórczości J. Wałacha, w którym nierzadko pojawia się szeroka plama barwna. Często wówczas J. Wałach stosował akwarelę, dzięki której mógł podkreślić właśnie takie wartości plastyczne.
Następny istotny okres twórczości J. Wałacha zawierał się w latach 1908 - 1910, kiedy studiował w Akademii Julian i w Ecole des Beux - Arts w pracowni Cormona w Paryżu. Wydaje się, że ten okres jest najbardziej eksperymentatorski w twórczości J. Wałacha. Powstało wówczas wiele scen alegorycznych. Ich interpretacja w wielu aspektach nie jest jasna, ponieważ łączy tematykę biblijną z symbolizmem. Wszystkie prace mają charakter dekoracyjny, pochodzący nawet czasem pod secesję. Jest to rezerwuar wzorów, który zadziwia u J. Wałacha i który później raczej już nie powraca. Analogii można szukać w twórczości Ferdinanda Hodlera (stylizowane, wychudzone postacie), a nawet Gustawa Klimta, poprzez wprowadzane przez J. Wałacha złoceń do tła niektórych prac.
Przykładów prac dokumentujących miasto Paryż z tego okresu jest niewiele. Zachowała się jednak spora liczba rysunków rejestrujących podróże po miastach Europy, które miały miejsce w okresie studiów w Paryżu. Odwiedził wówczas m.in. Rzym, Wenecję, Bolonię, Neapol, Wiedeń, Budapeszt, Norymbergię i Pragę. W latach trzydziestych rysunki te przetworzone zostały również w drzeworytach.
Po powrocie do Istebnej, w 1911 roku, J. Wałach niedługo cieszył się spokojem tego ustronnego miejsca, ponieważ w 1914 roku wybuchła I wojna światowa i artysta został powołany do wojska austriackiego. Z tego czasu zachowało się dużo rysunków i akwarel, przedstawiających różne miejsca i ludzi związanych z wojennym losem. Można dzięki nim poznać warsztat J. Wałacha, w którym rysunek odgrywał bardzo istotną rolę. Zapis rysunkowy prac był w większości bardzo szybki, co dyktowały realia wojny i oczywiście różnił się od charakteru rysunków wykonanych z zacisznej pracowni. W czasie wojny J. Wałach na zamówienia wojskowe zajmował się też projektowaniem medali.
Po I wojnie światowej istotną techniką stosowaną przez J. Wałacha był rysunek węglem. Wynikało to z częstych kontaktów i korespondencji z J. Warchałowskim, który został serdecznym przyjacielem artysty. Właśnie w rysunkach, które ukazywały różne sceny rodzajowe, J. Warchałowski widział największy artyzm J. Wałacha. Pod jego wpływem, w latach trzydziestych, swoje zdolności rysunkowe zaczął J. Wałach przekładać również na drzeworyt, co też przyniosło spore sukcesy artystyczne. W 1934 roku J. Wałach wystawiał swoje prace na indywidualnej wystawie w Kamienicy Baryczków w Warszawie oraz powstała monografia artysty - "Jan Wałach z Istebnej", którą napisał Jerzy Warchałowski. W roku 1937 za drzeworyty: "Gajdosz" i "Stary Owczarz" otrzymał medal na wystawie w Paryżu.
W malarstwie olejnym, często pejzażowym, widać wówczas wiele wpływów sztuki Jana Stanisławskiego. W ślad za swoim nauczycielem malarstwa krajobrazowego ukazywał naturę w sposób syntetyczny, stosował szeroką plamę barwną i raczej stonowaną kolorystykę.
W związku z zamówieniami kościelnymi w okresie tym powstało też wiele kompozycji religijnych, zwłaszcza witrażowych (duży cykl witraży do kościoła w Jedliczkach czy witraż do kościoła Jezuitów w Krakowie) i pierwsze projekty polichromii do kościołów: Dobrego Pasterza w Istebnej (1929 -1930) oraz do kościoła Św. Bartłomieja w Koniakowie (1930), następnie równiez do kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Wiśle. Z tych realizacji polichromii do czasów obecnych zachowała się wyłącznie polichromia w Istebnej. Styl polichromii w wielu aspektach ma odniesienia do dekoracyjnej sztuki Młodej Polski (zwłaszcza ornamentyka kwiatowa i geometryczna).
Reakcją na czasy II wojny światowej, w której artysta nie uczestniczył bezpośrednio, było namalowanie obrazu Sąd Ostateczny, który zajmował całą jedną ścianę pracowni. Obraz był kontynuacją malarstwa monumentalnego, rozpoczętego w realizacjach polichromii kościelnych.
W technice olejnej od lat czterdziestych zaszły dość wyraźne zmiany w porównaniu do malarstwa z dekad lat dwudziestych i trzydziestych. Stonowany zestaw barwny został zastąpiony barwami intensywnymi. Wynikało to z fascynacji artysty postimpresjonistami, a szczególnie Camille Pisarro.
W latach pięćdziesiątych ukształtował się interesujący styl portretów gwaszem, kompozycji kwiatowych i martwych natur. W wielu tych pracach wykonanych tą techniką można zaobserwować ciekawe rozwiązania formalne, które wynikały z połączenia techniki rysunkowej i graficznej z techniką malarską gwaszu. Wskutek tego w niektórych elementach obrazu, zwłaszcza tła, dochodziło do ciekawych połączeń realizmu ze stylizacją tła składającego się z wibrujących linii.
Upodobanie techniki gwaszem zaczęło się przekładać również na pejzaże, których prawdziwy rozwój przypadł na lata sześćdziesiąte. Częstymi tematami tych prac były różne prace wykonywane przez miejscową ludność, zwłaszcza orka i wykopki ziemniaków. J. Wałach ukazywał również drzewa przy swoim domu i pracowni oraz pobliski las. Kompozycje rejestrowały różne pory roku. Pejzaże wykonane gwaszem bliskie są naturalizmowi. Wszystkie oddane są bardzo precyzyjnie, co podkreśla sposób malowania, którym nie ma szerokiego prowadzenia pędzla, a raczej punktowe i liniowe kładzenie farby w postaci szeregu ciemnoszarych plamek i linii widocznych zwłaszcza w obszarze porannej ziemi lub trawy. Wydaje się czasem, że może to mieć swoje analogie do punktowego lub liniowego żłobienia matryc drzeworytniczych.
W dekadach lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w dalszym ciągu występowała tematyka religijna (m.in. projekty witraży do Wielichowa koło Poznania czy projekty polichromii do kościoła w Straconce koło Bielska). Wiele tych projektów nie zostało jednak ostatecznie zrealizowanych. Można w nich zaobserwować wzrastający puryzm, co ujawnia się z coraz częstszą rezygnacją z elementów dekoracyjnych w kompozycjach (zwłaszcza ornamentów).
Konsekwentnie dalej rozwijany był styl portretów i kompozycji kwiatowych, wykonanych gwaszem. W kompozycjach kwiatowych i martwych naturach zachodziła stopniowa zmiana myślenia artystycznego. Stylizowane dekoracyjnie tła za pomocą linii zaczęły przechodzić również na pierwszy plan - kwiaty, przez co każda kompozycja tego typu nabierała dużej dynamiki, a same kwiaty zatracały swoją wyrazistość.
Eksperymenty szły jednak dalej, bowiem w kilku ostatnich pracach kompozycje nagle utraciły ową dynamikę, ale nie były też powrotem do wcześniejszego, naturalistycznego stylu. W finale twórczości J. Wałach sięgnął po nowe walory artystyczne, dalekie od sztuki bazującej na rysunku, osiągając kompozycje bliskie polskim kolorystom - jednak na ich rozwój nagle zabrakło ziemskiego życia. Jan Wałach zmarł 30 VI 1979 roku, w wieku 95 lat.
Konsultacja naukowa: Barbara Wałach , Tekst: Michał Kawulok
Zmieniony ( niedziela, 24 stycznia 2010 11:01 )


